Sobota, 30.05.2020

 

Pliki cookies 07:53
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama
Eko Gwiazda

Szumowski: możliwy jest za chwilę przyrost pięciuset zachorowań na dobę

Nie wiadomo kiedy nastąpi szczyt, ale możliwy jest za chwilę przyrost pięciuset zachorowań na dobę – powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Powtórzył apel o pozostawanie w domu.

© Materiały prasowe / PAP

Jak podkreślił pomoże to "spłaszczyć" krzywą wzrostu zachorowań z powodu koronawirusa.

Szumowski powiedział w TVN24, że ma nadzieję, iż do tak gwałtownego wzrostu zachorowań, jak ma to miejsce we Włoszech czy Hiszpanii nie dojdzie.

Mamy już dwieście kilkadziesiąt kilka osób w ostatnich dniach wzrostu i patrząc na wszystkie modele epidemiczne możemy się spodziewać dwustu kilkudziesięciu, potem trzystu kilkudziesięciu, czterystu i pięciuset na dobę. Tak wygląda rozprzestrzenianie się epidemii, gdzie jedna osoba może zarazić wiele osób. Tego nie unikniemy. Możemy ograniczyć liczbę osób zarażonych. I to jedyne działanie, które spłaszcza tę krzywą, która rośnie gwałtownie do góry jak fala tsunami – powiedział.

Przyznał, że zdaje sobie sprawę, że trudno zachować reżim, szczególnie rodzinom z dziećmi, ale to pomoże wyhamować zachorowania.

"Trudno rodzinom dziećmi wytrzymać w domu, osobom przyzwyczajonym do sportu nie wychodzić, ale naprawdę starajmy się – to nie jest tak dramatycznie długo, to są tygodnie, a nie miesiące, lata – żeby chociażby spłaszczyć tę krzywą" - mówił minister zdrowia.

Zaznaczył, że trudno powiedzieć, kiedy nastąpi szczyt zachorowań. "Na razie widzimy wzrost i ta krzywa idzie w górę, dlatego mówię o gwałtownym wzroście. Tutaj musimy się na to przygotować, że ten wzrost teraz będzie szybki" - powiedział Szumowski.

Dodał, że normalne jest też w epidemiach, że więcej jest zakażonych niż rozpoznanych przypadków. Zaznaczył, że jednym z czynników, które decydują o skali epidemii jest liczba zgonów na liczbę rozpoznanych przypadków - w przypadku Włoch to 10 proc. śmiertelność.

Jeśli mamy wysokie wartości, to pokazuje, że tych nierozpoznanych mamy bardzo, bardzo dużo. U nas jeszcze tych nierozpoznanych nie jest jeszcze tak dużo – powiedział minister zdrowia.

Wyraził nadzieję, że w przyszłym tygodniu pojawią testy białkowe na wykrycie SARS-COV-2 oparte na wykrywaniu białka wirusa, obok tych serologicznych i molekularnych, a w tym tygodniu liczba dobowa przeprowadzanych testów wyniesie 5 tys.

Ministerwstwo Zdrowai poinformowało w poniedziałek wieczorem o 71 nowych przypadkach koronawirusa; łącznie potwierdzono ich dotąd 2055. Zmarło kolejne pięć osób, w sumie to 31 zgonów. (PAP)

Klaudia Torchała

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej