- Trzeba strzelić do bramki, liczy się to co jest w sieci. Możemy dyskutować czy stwarzamy sytuację. Cieszymy się z tego, że stwarzamy sytuacje, że w drugiej połowie wyglądało to jak wyglądało. To jest plus, że ta młodzież wchodzi do trzeciej ligi. Ale trzeba strzelać bramki. Nie mogę mieć jednak pretensji to zawodników - ocenia trener Adam Buczek.
W ostatnich minutach meczu desperackie ataki lubinian mogły skończyć się stratą kolejnych bramek, bowiem Miedź II nie wykorzystała kilku dogodnych okazji.
- Tak naprawdę patrząc na ostatnie pięć minut nie ma różnicy czy przegra się 1:0 czy 2:0. Staraliśmy się do końca szukać bramek, dlatego się otworzyliśmy. W ostatnich pięciu minutach nie mieliśmy co liczyć, by nie stracić bramki, tylko zdobyć gola, bo przegrywaliśmy - dodaje szkoleniowiec Zagłębia II Lubin.
W rundzie wiosennej lubinianie grają w kratkę, w ostatnich meczach notując jednak tendencję zniżkową.
- Analizując ostatnie tygodnie w lidze, to przy bardzo wielu stworzonych sytuacjach zdobyliśmy tylko jedną bramkę, a piłka nożna polega na strzelaniu goli - kończy Adam Buczek.

