- Mocno trenowaliśmy, ale przede wszystkim skupiliśmy się na szybkości operowania piłką. Chcemy ten element na koniec poprawić, w tych dwóch domowych spotkaniach plus trzecim w Niepołomicach. Pracujemy także nad tymi elementami, które uważamy, że trzeba dalej poprawiać. Mówię o szybkości grania. Uważam, że stać ten zespół na jeszcze więcej. Atmosfera oczywiście jest bardzo dobra. Jesteśmy liderem, natomiast też jesteśmy skoncentrowani, skupieni na następnym pojedynku. Wiemy, że od pierwszej minuty w meczu z Siedlcami będą nas wspierali kibice. Dla nas to jest bardzo istotne i ważne. Oczywiście cel, jak w każdym meczu domowym Miedzi Legnica, może być tylko jeden - zwycięstwo. Zrobimy wszystko, żeby to spotkanie wygrać, potwierdzić, że wiosną jesteśmy w dobrej formie. Wszyscy zawodnicy są zdrowi, dochodzą do siebie po mikrourazach, także myślę, że będziemy mieli do dyspozycji pełną kadrę i możliwość dużego wyboru jeżeli chodzi o osiemnastkę czy jedenastkę na spotkanie z Siedlcami - zapowiada Dominik Nowak.
Wygrana z Pogonią, przy pozytywnych dla Miedzi rozstrzygnięciach w spotkaniach rywali w walce o awans, może już dzisiaj zapewnić legniczanom promocję do LOTTO Ekstraklasy, a w innym razie mocno zbliży zespół znad Kaczawy do piłkarskiej elity.
- Samo wygranie meczu, sam awans - to jest bardzo wiele czynników, które na to wpływają. Dajmy spokój temu zespołowi, nie stwarzajmy sztucznej presji. Chociaż dużo rozmawiamy i zawodnicy nie czują tej presji. Kibice mają prawo do swoich ocen, my robimy swoje - ucina krótko trener Nowak.

