Opiekun Śląska zauważał, iż jego zespół niemal przez całe spotkanie zmuszony był gonić wynik, co ostatecznie okazało się być wyczynem ponad siły wrocławian. To stawia zielono-biało-czerwonych w bardzo nieciekawym położeniu przed wyjazdem do Niecieczy.
- Cóż powiedzieć po takim spotkaniu. W drugiej połowie szalony mecz. Tracimy bardzo szybko bramkę na 2:0, staramy się to odrobić, jest bramka kontaktowa, dostajemy znowu kolejną, odrabiamy ją i kolejna bramka. Cały czas goniliśmy wynik, ale za łatwo tracimy gole. Jakby mi ktoś powiedział, że przy trzech bramkach nawet nie zremisujemy, tego meczu, to bym w to po prostu nie uwierzył. Ale tak się dzisiaj stało. Zaczyna się cierpienie, jesteśmy w tej strefie, gdzie musimy się cały czas oglądać do tyłu i poprawić naszą grę w defensywie, jeśli chodzi o grę obronną
- mówił po meczu Jan Urban, szkoleniowiec Śląska.

