Poniedziałek, 22.07.2024 102

 

Pliki cookies 19:55
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama

Wałbrzych. Zwiększa się nielegalne wydobycie węgla w prowizorycznych szybach

W Wałbrzychu zwiększa się nielegalne wydobycie węgla w prowizorycznych szybach. „To już nie są biedaszyby, ale biznesszyby. Ludzie zarabiają na tak wykopanym węglu niezłe pieniądze” - powiedział PAP rzecznik magistratu Edward Szewczak.

© Materiały prasowe / PAP

Rzecznik wałbrzyskiego magistratu Edward Szewczak w rozmowie z PAP przekazał, że od zeszłego roku, gdy ceny węgla nagle poszybowały w górę nawet do 3 tys. zł za tonę, w Wałbrzychu i okolicach pojawiło się kilkanaście nowych, nielegalnych wyrobisk węgla.

To już nie są biedaszyby, ale biznesszyby. Ludzie zarabiają na tak wykopanym węglu niezłe pieniądze. Wykopie się worek węgla i zarabia 500 zł. To nie jest zjawisko tzw. biedaszybów z lat 90-tych, gdy ludzie kopali na własny użytek, bo nie stać ich było na zakup. Teraz to jest zorganizowana grupa, która zarabia na takim kopaniu” - powiedział rzecznik.

Dodał, że z likwidacją tego procederu są problemy z dwóch powodów. Po pierwsze: węgiel jest bardzo płytko pod ziemią i w wielu miejscach „wręcz po wkopaniu łopaty w grunt od razu natrafia się na pokład, który łatwo wybrać”.

Druga kwestia to fakt, że obecnie te nowe wyrobiska powstają na terenach prywatnych lub na takich nie należących do gminy czy skarbu państwa. Ostatnie powstały na terenie ogrodów działkowych, dlatego to właściciel, czyli ROD ma obowiązek zasypać takie wyrobisko i uniemożliwić dalszy proceder” - powiedział rzecznik.

Podkreślił, że magistrat i inne służby przed laty wypowiedziały wojnę tzw. biedaszybom i konsekwentnie zwalczają to niebezpieczne zjawisko, ponieważ pozostawione doły po wydobyciu - często dosyć głębokie - były zagrożeniem i przyczyniały się do wypadków.

Nasze służby bardzo szybko i sprawnie zasypują szyby na terenie podległym miastu. Robią to takim ciężkim materiałem, że uniemożliwiają dalsze kopanie. Jednak z pieniędzy magistratu nie możemy tego samego robić na terenach obcych - prywatnych czy należących do innych podmiotów” - powiedział Szewczak.

Podkreślił, że od wielu lat działa wspólny patrol straży miejskiej i policji, który skutecznie tropi nowe miejsca wydobycia i osoby, które się tym zajmują.

Ci ludzie, którzy robią na tym biznes są znani patrolowi. Jednak trudno ich złapać na gorącym uczynku, szczególnie gdy działają na terenie prywatnym. W momencie interwencji zwykle uciekają, porzucając worki z węglem i łopaty” - powiedział Szewczak.

Zaznaczył, że zjawisko bierze się z popytu na węgiel, który zresztą jest gorszej jakości. Dlatego, jego zdaniem lepiej kupić bardziej kaloryczny węgiel sprowadzony do Polski zeszłej jesieni i wciąż dostępny w składach w Wałbrzychu.(PAP)

Roman Skiba

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej