Przed nami pucharowe derby

Przed nami pucharowe derby
Atmosfera na Stadionie Wrocław powinna przypominać tę z październikowych derbów przyjaźni.

Traf tak chciał, że w 1/8 finału Pucharu Polski dojdzie do swoistego rewanżu za ligowy pojedynek, w którym Śląsk robił 5:0 w Legnicy Miedź. Teraz obie drużyny spotkają się we Wrocławiu.

- Mamy nadzieję się zrewanżować. Jak dowiedzieliśmy się, że będziemy grali ze Śląskiem, to tak naprawdę się ucieszyliśmy, ponieważ chcieliśmy się zrewanżować. Każdemu to siedzi w głowie. Mamy bojowe nastawienie i damy z siebie sto procent - podkreśla Adrian Purzycki, pomocnik Miedzi.

Derbowy mecz będzie najważniejszym dla obu zespołów na finiszu tegorocznego grania. Dla wygranych droga do finału mocno się skróci, a zdobycie Pucharu Polski byłoby wielkim sukcesem zarówno dla Miedzi, jak i Śląska.

- We wtorek mamy bardzo ważny mecz, o ile z naszej perspektywy nie najważniejszy w ostatnim czasie. Musimy się na tym skoncentrować. Na pewno trzeba zauważyć, że jest wiele rzeczy do poprawy, ale jeszcze musimy zrobić co można najlepszego. Awans będzie cukrem na tym naszym torcie - zapowiada Tadeusz Pawłowski, szkoleniowiec wrocławian. - Nie poddajemy się, chcemy wygrać puchar. Jeżeli w pucharze będzie dobrze, to znowu przyjdzie jakaś euforia - dodaje.

Z tego, że mecz odbędzie się we Wrocławiu cieszyć mogą się jednak w... Legnicy. Śląsk bowiem na własnym boisku zapomniał jak się zwycięża. Nawet w meczach, w których przewaga WKS-u wydaje się bezdyskusyjna. Faworyta spotkania wskazać będzie niezwykle trudno, nawet pamiętając, że WKS rozbił niedawno 5:0 Miedź w LOTTO Ekstraklasie. Ale tamto spotkanie odbyło się na Stadionie im. Orła Białego, a i legniczanie prezentują się ostatnio lepiej. Na Stadionie Wrocław gospodarze przegrali cztery ostatnie ligowe pojedynki...

- Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Moim zdaniem ciężko to wytłumaczyć. Tak naprawdę nie nie ma tu żadnego wytłumaczenia. To nie powinno się zdarzyć. Rok temu wygrywaliśmy tu wszystko, paręnaście meczów mieliśmy tu wygranych i Twierdza Wrocław była. W tym sezonie jest na odwrót. Na wyjazdach gramy lepiej niż u siebie. Trzeba to jak najszybciej zmienić, bo za dobrze nie jest - nie kryje Arkadiusz Piech. - Mamy dużo sytuacji, z Lechią było pięć poprzeczek. Jedna lub dwie jakby z nich weszły, to mecz by się całkiem inaczej potoczył. Lechia grała defensywnie, dochodziliśmy do sytuacji, ale nic nie chciało wpaść. Może brakuje czystej sytuacji, żeby wbić piłkę do pustej bramki i się odblokować. Mamy sytuacje, ale niestety nic nie chce wejść. Wiem po sobie, że nigdy nie miałem takiego okresu, żeby w półroczu strzelić tylko jedną bramkę. Przynajmniej miałem 4-5, a teraz tak się zablokowałem, że sam szukam wytłumaczenia dlaczego tak jest i ciężko mi to znaleźć - dopowiada napastnik zielono-biało-czerwonych.

Miedź natomiast wreszcie wskoczyła na właściwe tory. Przesłanki do pozytywnego myślenia były już widoczne w starciu z Pogonią Szczecin. Mecz z Wisłą Kraków pokazał, iż legniczanie wreszcie odnaleźli swoją tożsamość w rzeczywistości bez Marquitosa, Omara Santany, Rafała Augustyniaka i Tomislava Bożicia.

- Teraz nad tym pracujemy, nad skutecznością i konsekwencją. Powiem nawet więcej, bez względu jacy zawodnicy, w którym momencie wrócą. Ważne, żebyśmy będąc w ekstraklasie, której podkreślałem nawet jak wygrywaliśmy Miedź będzie się jeszcze uczyła, skupili się na tym, żeby umiejętnie stosować arytmię w grze, bo to jest niezwykle istotne. Jeżeli jest pewien dobór zawodników, jeżeli są takie a nie inne ich predyspozycje jeśli chodzi o grę, to musimy taktykę umiejętnie dobierać - zauważa Dominik Nowak. - Postawiliśmy na wariant trójki w obronie plus zawodników wahadłowych, zarówno w środku pola, jak i w przypadku trójki zawodników, która z przodu bardzo fajnie potrafi ze sobą współpracować. Nad tym pracujemy, bo przy każdej taktyce, każdym novum nie jest tak, że trener sobie narysuje. Musimy to realizować na treningach, rozmawiać, być w tym wszystkim skrupulatni i spokojni. Staram się jako trener dawać temu zespołowi spokój, bo to też było dla nas bardzo istotne. Z Wisłą zafunkcjonowało to optymalnie, a jaki będzie układ jeżeli chodzi o skład na następny mecz, to zostawmy, bo będziemy się zastanawiać - dodaje szkoleniowiec Miedzi. 

Początek spotkania we wtorek o godz. 17:00. Arbitrem meczu będzie Piotr Lasyk z Bytomia.

Puchar Polski puchar puchar tysiąca drużyn Miedź Legnica Adrian Purzycki Dominik Nowak Śląsk Wrocław Tadeusz Pawłowski Arkadiusz Piech derby przyjaźni sezon 2018/2019

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.