Grzegorz Bartczak. Z Miedzią na Ty

Grzegorz Bartczak. Z Miedzią na Ty

Doświadczony obrońca awaryjnie wskoczył na środek legnickiej defensywy i jak na razie przyniosło to niezły efekt. Miedź w dwóch meczach z rzędu nie straciła bramki.

Ostatnio trochę z konieczności wystąpiłeś na środku obrony.

Stało się to chyba głównie z braku środkowych obrońców. Wypadł Tomi Bożić i trener szukał jakiegoś innego rozwiązania po meczu ze Śląskiem Wrocław, zakończonym 0:5. Trafiło na mnie.

Z perspektywy defensorów wynik przywieziony z Krakowa był dobry. Ale gra raczej nie wyglądała tak, jakbyście sobie tego życzyli.

Po meczu ze Śląskiem wygraliśmy 1:0 z Bełchatowem. W tym meczu mieliśmy po prostu przejść rywala i dobrze przygotować się do następnego spotkania. Zremisowaliśmy 0:0 z Cracovią. Co ważne, nie straciliśmy gola, a w ofensywie stworzyliśmy kilka sytuacji. Teraz pracujemy nad lepszą skutecznością.

Nie da się jednak ukryć, że w Krakowie sporo zawdzięczaliście dobrej postawie Antona Kanibołockiego.

Po to jest bramkarz, żeby bronić różne sytuacje. Uważam, że wcześniej nasi bramkarze nie mieli szczęścia. W meczu z Cracovią Anton uratował nam punkt. Szkoda, że nie udało się nic strzelić z przodu.

Dużo jest rotacji, także ze względu na problemy zdrowotne, które i ciebie dopadły w pewnym momencie, a teraz kolegów. To nie ułatwia wam zadania.

Mamy szeroką kadrę, tak jak wiele razy powtarzał to trener. Wiadomo, że pewni zawodnicy tworzyli trzon zespołu, ale świat się na nich nie kończy. W ich miejsce wskakują kolejni gracze i oni ciągną dalej ten wózek.

W zeszłym tygodniu pojawił się nowy obrońca. Miał już okazję pokazać na co go stać?

Można powiedzieć, że w tym tygodniu po raz pierwszy wspólnie trenowaliśmy, bo w zeszłym tygodniu mieliśmy mecz pucharowy w Bełchatowie, a potem spotkanie z Cracovią, co powodowało, że były same rozruchy. Teraz mieliśmy okazję go lepiej zobaczyć. Czas pokaże. Wiadomo, że jak przychodzi nowa twarz, to musi zapracować na grę w pierwszej jedenastce.

Mecz z Arką będzie szczególny ze względu na szykowaną oprawę związaną ze 100-leciem Odzyskania Niepodległości, ale też ważny dla was. W przypadku wygranej, gdynianie będą już w tabeli na wyciągnięcie ręki.

Ten mecz musimy wygrać. Sytuacja w tabeli tak się ułożyła, że są minimalne punktowe różnice w jedną i drugą stronę. Myślę, że ten mecz doda nam wiary we własne umiejętności. Po nim będą dwa tygodnie przerwy na reprezentację i będzie spokojna praca przed dalszą częścią sezonu.

Można powiedzieć po dwóch ostatnich meczach, że Miedź ma już za sobą ten lekki dołek formy? Wychodzicie na prostą?

Na to trzeba patrzeć przez pryzmat wyników. Jeżeli wygramy w niedzielę z Arką, to większość kibiców i obserwatorów zapewne powie, że kryzys minął. Minie kryzys punktowy, ale dalej będziemy musieli dobrze przygotowywać się do kolejnych meczów.

Punkt w Krakowie pomógł wam też z psychologicznego punktu widzenia. Wyszliście nad strefę spadkową i teraz to w Zabrzu i Sosnowcu mają większy stres.

Dobrze, że nie przegraliśmy, punkt należy szanować, ale szkoda, że nie wygraliśmy. Tak naprawdę te straty są minimalne, nawet gdybyśmy byli w strefie spadkowej. W przypadku serii 2-3 wygranych meczów możemy się wywindować naprawdę wysoko.

W trakcie swojej piłkarskiej przygody przywykłeś do gry o najwyższe cele. Teraz walczycie o wejście do ósemki i zachowanie spokojnego ligowego bytu. Jest różnica w twoim przygotowaniu mentalnym, motywacji przed kolejnymi spotkaniami?

Do każdego najbliższego meczu trzeba się przygotowywać. Kiedyś trenerzy wpajali, że najważniejszy jest każdy następny mecz. Nie ważne czy to gra o mistrzostwo, czy utrzymanie, każdy najbliższy jest najważniejszy.

Grzegorz Bartczak Miedź sezon 2018/2019

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.