Przymus szczepień czyli epidamia strachu

Przymus szczepień czyli epidamia strachu
źródło mamotoja.pl

Sprawy związane ze zdrowiem wywołują silne emocje. Nic dziwnego w tym, że wokół szczepień już od dłuższego czasu trwa gorąca dyskusja.

Niewątpliwie pytanie o to, czy szczepienie się jest dobrym pomysłem jest bardzo ważne. Sam chciałbym wiedzieć, czy warto się szczepić lub w których przypadkach jest to dobrym pomysłem, a w których złym. Taka wiedza będzie przydatna, gdy przyjdzie mi w przyszłości decydować o szczepieniu własnych dzieci. O ile uda się znieść przymus szczepień, oczywiście. I ten temat właśnie warto poruszyć.

Niezależnie od tego, czy szczepienie się jest korzystne czy niekorzystne uważam, że przymus szczepienia to zły pomysł.

Jeśli ktoś chce zaszczepić siebie (lub swoje dzieci), to przecież może to zrobić. To, że ktoś inny tego nie robi, nie przeszkadza mu w szczepieniu. Ktoś może nie chcieć chronić zdrowia w ten sposób i nie wolno go do tego zmuszać. Brak szczepienia nie narusza wolności innych, więc nie można zakazywać komuś bycia niezaszczepionym.

Można zwrócić uwagę, że człowiek niezaszczepiony może zarazić innego, więc zwiększa ryzyko zachorowania u innego i dlatego należy powstrzymać go od szkodzenia innym. Zatrzymajmy się nad tym na chwilę.

Przypomnę jeszcze raz, że jeśli ktoś boi się choroby, to zazwyczaj może się zaszczepić. A jeśli mimo tego dalej boi się zarażenia to znaczy, że sam chyba niebardzo wierzy w działanie szczepionki. Tej samej, którą chce aplikować inny pod przymusem… przepraszam, już wracam do głównego wątku.

Osoba niezaszczepiona może zarazić innych, to prawda. Nie jest to jednak żadne zwiększanie ryzyka choroby. To jest naturalne ryzyko. Rodzimy się niezaszczepieni, więc możemy złapać chorobę. Co oznacza odmowa szczepień? Oznacza tylko tyle, że nie zmniejszamy tego naturalnego ryzyka. A nie, że je powiększamy. Ryzyko jest na pierwotnym poziomie.

Byłoby dobrze, gdybyśmy nawzajem zmniejszali sobie ryzyka, które nas otaczają, ale nie można zmuszać innych ludzi do dbania o nasze bezpieczeństwo. Dlatego jeśli komuś zależy, to może zachęcać innych ludzi do zaszczepienie się.

 

Istnieje też drugi powód. Przymus szczepień oznacza też, że odpowiedzialność z człowieka przechodzi na państwo.

Słyszę czasem narzekania, że ludzie nie interesują się swoim własnym zdrowiem i nie chcą zdobywać wiedzy o szczepieniach. I dlatego (taki przynajmniej wniosek często pada) należy ich do tego zmusić.

Otóż ja uważam, że jest dokładnie na odwrót. Jeśli ludzie nie interesują się zdrowiem (pomijam, czy to rzeczywiście prawda) to dlatego, że o ich zdrowie dba państwo. Jaki jest sens dowiadywać się o szczepieniach, skoro tak czy inaczej są one obowiązkowe? To tylko strata czasu. A jeśli by się okazało, że normalnie ktoś jednak nie chciałby się szczepić, to jest to tylko dodatkowy stres, bo i tak będzie musiał. Więc część ludzi przestaje o tym myśleć.

Kiedy państwo zdejmuje z ludzi odpowiedzialność, to wychowuje ich do bycia nieodpowiedzialnym. To nie jest żadne wielkie odkrycie.

Każda decyzja (zarówno o zaszczepieniu się, jak i o pozostaniu niezaszczepionym) wiąże się z jakimś ryzykiem. Unikanie szczepień może skończyć się chorobą. Szczepienie może spowodować Niepożądany Odczyn Poszczepienny, co może mieć równie złe konsekwencje. I nie ma znaczenia, co ma większe prawdopodobieństwo, bo ktoś może się godzić na bardziej prawdopodobne, ale jego zdaniem mniej szkodliwe. Jeśli okaże się, że wybrał źle… no cóż, taka jest cena wolności.

 

Popieram pomysł zniesienia obowiązku szczepień, a przynajmniej choćby ograniczenia go. Epidemia, której boję się najbardziej, to epidemia strachu przed chorobami. Ta epidemia może zniszczyć naszą wolność i odpowiedzialność.
 

szczepiennia zdrowie wolność antyszczepionkowcy szczepionkowcy obowiązek szczepień

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

J. Sokołowski
J. Sokołowski 2 czerwca o 11:40

Całkowicie się z tym nie zgadzam. Państwo nie może traktować każdego z nas osobno, bo nie każdy jest świadom zagrożenia wynikającego z braku szczepień. Musimy zwrócić uwagę, że szczepionki nie działają całe życie, tylko przez pewien okres (zależne od choroby przeciwko której szczepimy) i jeżeli doprowadzimy do nawrotu np. ospy prawdziwej to nie będą chorować jedynie jednostki niezaszczepione, ale cały ogół ludzki. Pozostawienie woli dla każdego człowieka nie doprowadzi do rozwoju wiedzy wśród społeczeństwa, lecz do rozwoju lenistwa. Większość zamiast doinformować się na temat szczepionek, przeciw czemu zabezpieczają i do czego prowadzą, uzna że skoro nie są obowiązkowe to nie są też potrzebne. Wiadomo że najgroźniejsza, już ujęta w moim komentarzu, ospa prawdziwa została eradykowana, ale jeszcze w 2014 roku zostały odnalezione próbki wirusa Variola Vera w stanie Maryland. Nie sądzę by ktoś chciał doprowadzić do powrotu Czarnej ospy ale jest to nadal możliwe. Myślę że warto się zastanowić głównie nad dalszymi konsekwencjami, szczególnie że pomimo V. Vera została eradykowana do tej pory nie znamy przyczyny ani miejsca powstania tego wirusa. Pozdrawiam

Lubię to! 0
kumaty
kumatyJ. Sokołowski 2 czerwca o 12:50

To chore, że państwo zmusza do szczepień. To pierwszy etap wprowadzania totalitaryzmu.

Lubię to! 2
J. Sokołowski
J. Sokołowskikumaty 2 czerwca o 12:57

Dla mnie osobiście chorym jest to, że państwo musi zmuszać ludzi do szczepienia. To powinno być wiadome, że taki zabieg jest potrzebny dla ogółu.

Lubię to! 0
Joanna
Joannakumaty 2 czerwca o 21:49

Tu akurat można polemizować, bo wiele mówi się o niewłaściwym stosowaniu szczepień, np. u noworodków, które w tak wczesnym okresie nie powinny przyjmować żadnych szczepień.

Lubię to! 1

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.