Rekrutacja w PWSZ w Legnicy

Setka Robaka

Setka Robaka

Dobre spotkanie oglądali kibice na Stadionie Wrocław w poniedziałkowe późne popołudnie. Śląsk i Lechia nie zamierzały murować bramki, grając ofensywnie, a w pierwszej połowie skutecznie. Setnego gola w ekstraklasie zdobył Marcin Robak.

W 12 minucie Robert Pich uderzył z linii pola karnego z lewej strony, a piłka zatrzymała się dopiero na poprzeczce. W 24 minucie futbolówkę ręką w polu karnym zagrał Flavio Paixao i sędzia Paweł Gil bez zawahania wskazał na "wapno". Oko w oko z Duszanem Kuciakiem stanął Marcin Robak, zdobywając 17 bramkę w sezonie i 100 w karierze w piłkarskiej elicie. Pięć minut później było już 2:0. Jakub Kosecki wykorzystał dogranie od Picha i strzałem w długi róg pokonał bezradnego Kuciaka. 

Lechia odpowiedziała w 37 minucie. Sławomir Peszko otrzymał znakomite podanie od Flavio Paixao z prawej strony, przebiegł kilkanaście metrów z piłką i strzałem w długi róg z lewej strony pola karnego nie dał żadnych szans Jakubowi Słowikowi. W 42 minucie powinien być remis, ale Lukas Haraslin w doskonałej sytuacji uderzył z kilku metrów z prawej strony tylko w boczną siatkę. Podawał Paixao. Śląsk odpowiedział najlepiej jak mógł. Jakub Kosecki w doliczonym czasie przepięknym uderzeniem z prawej strony pola karnego ponownie podwyższył prowadzenie WKS-u.

Trzy minuty po wznowieniu przed stratą kolejnej bramki uchronił biało-zielonych Kuciak, broniąc groźny strzał Picha z woleja. W 59 minucie strzałem nad bramką z linii pola karnego odpowiedział rezerwowy Joao Oliveira. W 66 prowadzenie gospodarzy powinien podwyższyć Pich, jednak z około trzech metrów nie trafił do pustej bramki, po podaniu Koseckiego. Trzy minuty później niewykorzystana sytuacja mogła się zemścić. Piotr Celeban faulował w polu karnym Paixao, a arbiter odgwizdał jedenastkę. Po wideoweryfikacji decyzja została jednak anulowana.  

W 81 minucie zakotłowało się pod bramką Śląska, ale żaden z biało-zielonych nie potrafił skierować futbolówki do siatki. Lechia miała jeszcze szansę w doliczony czasie, ale więcej goli już nie padło i WKS zrównał się punktami z gdyńską Arką.


Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 3:1 (3:1)

Bramki: Robak (24), Kosecki (29, 45+1) - Peszko (37)

Żółte kartki: Rieder (56), Pich (72), Chrapek (77), Kosecki (84) - Lipski (39), Stolarski (44), Oliveira (73), Peszko (82)

Sędziował: Paweł Gil

Widzów: 14 314

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Rieder (74. Piech), Augusto - Kosecki (88. Lewandowski), Chrapek (79. Vacek), Pich - Robak; trener Tadeusz Pawłowski

Lechia: Kuciak - Stolarski, Borysiuk, Nalepa, Mladenović (86. Chrzanowski) - Łukasik (68. Krasić), Sławczew - Haraslin (55. Oliveira), Lipski, Peszko - Paixao; trener Piotr Stokowiec

LOTTO Ekstraklasa Śląsk Wrocław Marcin Robak Jakub Kosecki Lechia Gdańsk sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.