Wtorek, 26.01.2021

 

Pliki cookies 12:38
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama
Koparka Jawor - roboty budowlane

Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku

Wrocławskie ZOO chce się przypomnieć odwiedzającym i podjęło właśnie współpracę z Kartikey Johri, honorowym konsulem Indii i właścicielem restauracji Masala, gdzie ogród postawił swoje świetlne figury.

© Materiały prasowe / Komunikacja Plus

ZOO jest czynne! Będzie otwarte również w Wigilię i Sylwestra – podkreśla Radosław Ratajszczak, prezes ZOO.

Nosorożec i flaming, które pojawiły się na witrynie restauracji mają przypominać wrocławianom o ogrodzie zoologicznym. Normalnie figury te byłyby częścią wystawy, która stałaby już pod Afrykarium, ale z uwagi na pandemię ZOO musiało na razie zrezygnować z ekspozycji.

- Nie możemy zorganizować wystawy u siebie, więc korzystamy z uprzejmości właściciela restauracji Masala, aby pokazać figury. Okazja pojawiła się, gdy właściciel restauracji, który jest również konsulem honorowym Republiki Indii we Wrocławiu, został wolontariuszem Fundacji DODO. Poruszyła go nasza działalność na rzecz ochrony zwierząt i zapytał jak może nam pomóc. Zastanawialiśmy się nad tym i połączyliśmy kropki – zoo ma piękne figury zwierząt w magazynie, Masala wolną, przeszkloną przestrzeń, a Dodo szuka środków, by pomóc ratować dzikie zwierzęta w centrach rehabilitacji oraz parki i rezerwaty, gdzie mieszkają najbardziej zagrożone gatunki. Wszyscy możemy sobie pomóc – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Wrocławskie zoo też nie ma lekko. Wiosną ogród był zamknięty przez 72 dni, a aktualna frekwencja spadła o 75 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Najlepszą pomocą dla ogrodu są po prostu jego odwiedziny, bo mało kto wie, że ZOO jest czynne. Funduszy na reklamę zaś brakuje.

Pomóc postanowił Kartikey Johri. To znany wrocławski przedsiębiorca, wykładowca na Uniwersytecie Wrocławskim i Konsul Honorowy Republiki Indii, który działa na rzecz zacieśniania współpracy między Polską a Indiami. Od lat zaangażowany jest też, jako ambasador, w działalność organizacji Friends of India, która zajmuje się walką z ubóstwem i stwarza szanse kobietom oraz dzieciom w Tamil Nadu w południowych Indiach, wspierając podstawową edukację oraz inwestując w szkolenia zawodowe i rozwój umiejętności życiowych kobiet.

- Miałem okazję wielokrotnie odwiedzać wrocławskie zoo i wtedy zawsze z przyjemnością podziwiałem zwierzęta, zwłaszcza pochodzące z Indii. Wrocławskie zoo robi naprawdę dużo dobrego. Zacząłem interesować się działalnością ogrodu i okazało się, że wspiera wiele gatunków bliskich mojemu sercu. Postanowiłem przyłączyć się do tych działań, zapraszam do oglądania nosorożca indyjskiego i flaminga, które zamieszkały w restauracji Masala przy wrocławskim Rynku - opowiada Kartikey Johri.

Szczególnie poruszyła go historia słonic indyjskich, które 60 lat temu zostały odłowione z natury, by trafić do cyrków w Europie, gdzie były przez lata krzywdzone. Teraz są na zasłużonej emeryturze, a pracownicy zoo przywrócili im spokój i część zaufania do ludzi.

- Pomyślałem, że muszę zrobić coś dla nich i fundacji DODO - dodaje Johri.

Pomóc DODO będą mogli też Klienci Masali. Restauracja aktualnie serwuje jedzenie tylko na wynos, ale każdy klient, przy odbiorze zamówienia, będzie mógł przekazać datek na fundację. Każda złotówka na ratowanie zwierząt zagrożonych wyginięciem jest bezcenna.

- Dostajemy wiele sygnałów z azjatyckich i afrykańskich organizacji pozarządowych, które zajmują się ochroną zwierząt, że ich sytuacja jest dramatyczna. Dochodzi do tego, że centra rehabilitacyjne, które zajmują się leczeniem, rehabilitacją i wypuszczaniem zwierząt do natury, nie mają środków nawet na jedzenie dla swoich podopiecznych. Kiedy więc Pan Kartikey Johri zaproponował, że zostanie naszym wolontariuszem i spróbuje nam pomóc, natychmiast się zgodziliśmy. Dodatkowo pomyśleliśmy, że połączenie działalności restauracji, która karmi ludzi z gromadzeniem środków m.in. na karmienie chorych zwierząt, jest idealne. Mam nadzieję, że wrocławianie otworzą serca i podzielą się z najbardziej potrzebującymi naszymi „braćmi mniejszymi” – mówi Marta Gondek, członek zarządu Fundacji Dodo.

Figury będą eksponowane do czasu ponownego otwarcia restauracji dla gości. Każdy darczyńca otrzyma również specjalne podziękowania za wsparcie, a zoo zapowiada konkurs z nagrodami na swoim fanpage na Faceboku na najciekawsze zdjęcia z figurami.

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej