Piątek, 04.12.2020 109

 

Pliki cookies 11:43
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama
Koparka Jawor - roboty budowlane

Niedużak: zakładam, że w styczniu ruszy nowa pomoc dla branży fitness

Zakładam, że nowe środki pomocowe dla branży fitness zostaną uruchomione w styczniu - mówił we wtorek podczas posiedzenia komisji sejmowej wiceminister rozwoju, pracy i technologii Marek Niedużak.

© Materiały prasowe / PAP

We wtorek w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, podczas której rozpatrywano informację na temat sytuacji branży fitness i planowanych działań pomocowych w związku z wybuchem pandemii COVID-19.

Podczas obrad komisji wiceszef MRPiT wskazał na działania pomocowe prowadzone niezależnie od procedowanego w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczeniem covid."Działania, które przechodzą przez PFR wymagają rozmów z KE, bo część z nich jest planowana w taki sposób, by wpisać się w schemat pomocy publicznej, który KE niedawno dopuściła" - mówił Niedużak. Zaznaczył, że wymaga to uzgodnień z Brukselą. "Te środki, zakładam że powinniśmy być w stanie uruchomić w styczniu, bo rozmowy i uzgodnienia teraz trwają" - wskazał. Dodał, że powinny się one zakończyć w grudniu i "PFR będzie w stanie od stycznia świadczyć pomoc m.in. dla branży fitness". Zastrzegł, że jej ostateczny kształt będzie zależał od ustaleń z KE.

Niedużak odniósł się też do procedowanej w Sejmie Tarczy branżowej. Przypomniał, że "istotą podejścia prezentowanego w tym projekcie" jest zastosowanie takich narzędzi pomocowych, "które już mieliśmy okazję w dużej mierze przetestować wiosną", ale też ograniczenie ich do konkretnych przedsiębiorstw. Wiceminister oszacował, że pomoc w tym projekcie będzie adresowana do ok. 200 tys firm zatrudniających ponad 370 tys. pracowników. Chodzi, jak przypomniał, przede wszystkim o zwolnienie ze składek ZUS, świadczenie postojowe za listopad, bezzwrotną pomoc w wysokości 5 tys. zł. Warunkiem otrzymania tej pomocy jest spadek przychodu o 40 proc. "Mam nadzieję, że projekt będzie przyjęty na najbliższym posiedzeniu Sejmu (w środę - PAP) i trafi do Senatu, gdzie będzie dalej procedowany" - powiedział.

Podczas wtorkowych obrad komisji Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz wyraził zaniepokojenie, że miesiąc po rozpoczęciu blokady wielu branż, oprócz zapowiedzi "nie ma realnych aktów prawnych, które umożliwiłyby, żeby rekompensaty do przedsiębiorców popłynęły" i zapowiedział, że zwróci się do premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu, "żeby zintensyfikować prace nad tymi ustawami". "Środki pomocowe, które zostały zadeklarowane są przynajmniej trzykrotnie niższe niż na wiosnę. Nie wystarczą one na utrzymanie wszystkim miejsc pracy i przeniesienie wszystkich firm przez ten trudny okres" - przekonywał. Zwrócił uwagę, że np. branże powiązane z fitness, basenami i saunami nie zostały uwzględnione w Tarczy branżowej.

Tomasz Napiórkowski z Polskiej Federacji Fitness wskazywał, że dla branży ważne są m.in. zasady otwarcia. "Ustalenie np., że jeżeli Polska wchodzi ponownie w próg strefy czerwonej to jest automatyczna decyzja, że kluby fitness znów wracają do gry lub żeby połączyć nasze otwarcie ze sklepami meblowymi i galeriami handlowymi" - mówił. Przypomniał, że zaledwie 10 proc. podmiotów skorzystało z tarczy PFR. "Pierwszy lockdown branża fitness sfinansowała z własnych pieniędzy" - podkreślił. Pomocą dla sektora byłoby, jak mówił "np. odświeżenie tarczy finansowej PFR z uwzględnieniem naszej specyfiki, z wyłączeniem np. wymogu umowy o pracę". "Z założeń nasz sektor mógł otrzymać nawet 1,5 mld zł z tytułu tarczy PFR, a otrzymaliśmy jako sektor niespełna 200 mln zł" - mówił.

Wskazał, że przychody rynku klubów fitness i obiektów sportowych to ok. 4,3 mld zł, "ale strata wygenerowana oboma lockdownami przekracza obecnie 2,5 mld zł". Podkreślił, że średni miesięczny koszty utrzymania klubu z wyłączeniem kosztów pracowniczych to ok. 1 tys. zł na każdy metr kwadratowy obiektu. (PAP)

Magdalena Jarco

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej