Sobota, 25.01.2020

 

Pliki cookies 06:10
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama

Mamy system blokowy. Co to zmienia?

Rezultat ostatnich wyborów zmienił system partyjny w Polsce. Pierwsze tygodnie prac Sejmu potwierdzają, że będzie to zmiana trwała.

© Materiały prasowe / PAP

Wszystkie pięć list, z których posłowie dostali się do Sejmu miały charakter koalicyjny. Każda z tych koalicji była przynajmniej trójelementowa, a więc nie były to proste porozumienia dwustronne. Bloki przeszły przeorganizowanie w kluby parlamentarne w takim kształcie, w jakim weszły do Sejmu. I na razie nic nie zapowiada, aby miały ulec dekonstrukcji.

Jaki wpływ na politykę może mieć przejście z systemu wielopartyjnego na blokowy?

Większa różnorodność i reprezentacyjność. Do tej pory istniała spora grupa wyborców, którzy nie mieli swoich reprezentantów w Sejmie. Partie na które głosowali nie przekraczały po prostu klauzuli zaporowej. Teraz w Sejmie znaleźli się reprezentanci m. in. Partii Razem, Inicjatywy Polskiej czy Ruchu Narodowego. Bez zawarcia sojuszy ich wyborcy prawdopodobnie nie mieliby szans na własnych reprezentantów.

Większość partii, które od lat funkcjonowały poza Sejmem ma swoich posłów. To sprawia, że parlament dokładniej odzwierciedla przekonania Polaków. Oznacza to większy pluralizm idei oraz interesów w parlamencie.

System klauzul traci na znaczeniu praktycznym. Wyróżniamy trzy „progi wyborcze” mające regulować system partyjny w Polsce. Pokonanie progu 3% umożliwia otrzymywanie subwencji budżetowej, ale nie zapewnia udziału w podziale mandatów. Klauzula 5% pozwala na otrzymanie miejsc w Sejmie w przypadku partii startującej samodzielnie. Dla koalicji próg ten wynosi 8%.

Jak można zaobserwować partie nauczyły się „obchodzenia” najwyższej klauzuli. Skoro koalicja składająca się z wielu elementów rejestruje się jako jeden komitet, to próg 8% traci znaczenie praktyczne. Jednocześnie zniknęły partie, znajdujące się między 3 a 5 procentami poparcia, ponieważ są one teraz w Sejmie. W praktyce liczy się tylko klauzula 5 procent.

Jeśli system blokowy okaże się trwały, to postulat likwidacji progu 8% stanie się postulatem dość oczywistym.

Wzrost znaczenia frakcyjności. Frakcje wewnątrz partii politycznych istniały od zawsze. Do tej pory relacje między frakcjami były na drugim czy trzecim planie. Trudno powiedzieć, czy Polacy orientowali się w wewnętrznych podziałach. Temat frakcyjności poruszano w mediach zazwyczaj wtedy, gdy dochodziło do skandali lub gdy tarcia groziły rozłamem. Cechą systemu blokowego jest większa jawność frakcji wewnątrz bloków, a samo zjawisko frakcyjności często jest traktowane jako naturalne. Możliwe, że zastawienie Polaków też ulegnie zmianie.

Zmiana podejścia do współpracy. Utworzenie bloków samo w sobie wymagało od liderów politycznych negocjowania i dojścia do porozumienia. Dla działaczy partyjnych oraz wyborców wymagało akceptacji pewnych kompromisów. Oznaczało tolerowanie na listach wyborczych osób z innych środowisk, z którymi niekoniecznie się zgadzali. Szczególnie dotyczyło to wyborców mocno ideowych.

Nie jest oczywiście przesądzone, czy system blokowy się utrzyma. Może dość do rozpadu bloków, choć dziś nic na to nie wskazuje. Inna możliwość to wchłanianie słabszych partii przez silniejsze, jak to ostatnio miało miejsce po lewej stronie politycznego spektrum, gdzie SLD wchłonęło Wiosnę. Obecnie polska scena polityczna przyjęła charakter blokowy i wydaje się, że przez najbliższe lata go utrzyma.

Komentarze (1)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Skirs
Skirs14 stycznia o 19:24
Bardzo pochopne i płytkie wnioski.

Większa różnorodność i reprezentacyjność? Skąd taki wniosek? Tylko dlatego, że do parlamentu dostały się różnorodne bloki? A co, jeśli z różnorodnego bloku do sejmu dostało się przede wszystkim większość z jednej konkretnej frakcji? Wówczas oni dominują blok i w tym przypadku nie ma mowy o różnorodności (jest więc złuda różnorodności).

Parlament dokładniej odzwierciedla przekonania Polaków? Co proszę? System wyborczy i metoda liczenia głosów/mandatów się kłania - autor niech odrobi podstawową lekcję z tego zakresu i niech zorientuje się, jaki to ma wpływ na "odzwierciedlenie przekonań Polaków w parlamencie".

Zmiana podejścia do współpracy ? Znaczy się, że co? Że Korwin będący za zniesieniem 500+ współpracuje z BoSSakiem, który jest za utrzymaniem 500+ (a to tylko jeden z wielu przykładów radykalnych wręcz różnic w Konfederacji)? Przecież to tylko pokazuje, jaką zbieraniną są niektóre bloki (a nie ideowym tworem), których łączy przede wszytkim ciągotka do koryta, a nie... współpraca. A, chyba, że mówimy o współpracy w dążeniu do koryta, to ok.

Wzrost znaczenia frakcyjności? Skądże znowu. Raczej spadek poparcia dla konkretnych partii, które muszą się ratować akumulowaniem głosów w blokach, bo inaczej miałyby marny wynik... i to dotyczy właściwie każdego bloku.
0 Lubię to: 0
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej