- Chciałbym zagrać u siebie, trafić na drużynę z ekstraklasy, ale zagrać u siebie. Nie zastanawiam się na kogo. Wiemy doskonale, patrząc w terminarz, bardzo ważne jest to, żebyśmy nie podróżowali. Zawsze podróże powodują pewne utrudnienie - mówił trener Dominik Nowak po meczu w Niepołomicach.
Życzenie szkoleniowca się nie spełniło, ale niekoniecznie oznacza to brak korzyści dla legniczan. W obecnej edycji Pucharu Tysiąca Drużyn zielono-niebiesko-czerwoni wszystkie mecze rozgrywali na wyjazdach, za każdym razem nie tracąc bramki i rozstrzygając rywalizację w regulaminowym czasie. Miedź wygrywała kolejno w Nowym Sączu (3:0), Bełchatowie (1:0), Wrocławiu (1:0) i Niepołomicach (1:0).
W LOTTO Ekstraklasie z Jagiellonią Białystok legniczanie mierzyli się już dwukrotnie. 26 sierpnia na wyjeździe, w meczu 6 kolejki Miedź wygrała 3:2, po dwóch golach Petteriego Forsella i trafieniu Rafała Augustyniaka. 8 lutego na Stadionie im. Orła Białego 3:0 zwyciężyła Jagiellonia, a bramki zdobywali Nemanja Mitrović, Guilherme i Arvydas Novikovas.
W drugiej półfinałowej parze Raków Częstochowa podejmie Lechię Gdańsk. Dokładny termin spotkań ustalony zostanie w porozumieniu z Telewizją Polsat. Finał Totolotek Pucharu Polski odbędzie się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.

