Pierwsza połowa obfitowała w boiskową walkę, momentami w ostrą grę. Niewiele było okazji, oba zespoły spróbowały też swoich sił ze stałych fragmentów. W 16 minucie Filip Starzyński uderzał z rzutu wolnego z prawej strony, ale wyraźnie przestrzelił. Z kolei w 43 minucie niecelnie z rzutu wolnego uderzał Radosław Majewski. Dwie minuty później uderzał Jakub Mares, ale piłka po rykoszecie nie sprawiła golkiperowi Lecha większego problemu.
Dwie minuty po wznowieniu Majewski wycofał z lewej do Macieja Gajosa, a ten w znakomitej sytuacji przestrzelił. W 52 minucie lechici już się nie pomylili. Christian Gytkjaer świetnie odnalazł się w polu karnym przy dośrodkowaniu Roberta Gumnego i zgraniu piłki przez jednego z partnerów, wyprowadzając lidera na prowadzenie.
Lubinianie szukali swych szans m.in. ze stałych fragmentów, jak w 56 minucie, gdy Jakub Tosik uderzał niecelnie głową po rzucie rożnym. Swoich szans szukał Mares, a w 82 minucie uderzał Patryk Tuszyński, ale niecelnie. Trzy minuty później z dystansu strzelał Jagiełło, ale piłka poszybowała daleko od celu.
W doliczonym czasie niecelnie zza pola karnego uderzał rezerwowy Bartłomiej Pawłowski. Zagłębie nie zdołało doprowadzić do wyrównania i po zwycięstwie w Warszawie, tym razem przegrało na własnym boisku.
KGHM Zagłębie Lubin - Lech Poznań 0:1 (0:0)
Bramka: Gytkjaer (52)
Żółte kartki: Tosik (24), Matuszczyk (42), Pietrzak (61), Starzyński (66), Mares (88) - Gytkjaer (3), Vujadinović (15), Gumny, Majewski (59), Putnocky
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 12 721
Zagłębie: Hładun - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Pietrzak, Slisz (59. Żyra), Matuszczyk, Tosik (75. Pawłowski), Starzyński, Jagiełło, Mares; trener Mariusz Lewandowski
Lech: Putnocky - Gumny, Vujadinović, Dilaver, Kostewycz, Trałka, Gajos, Majewski, Jóźwiak (87. Jevtić), Gytkjaer (79. Chobłenko), Situm (75. Janicki); trener Nenad Bjelica

