- Mieliśmy plan na to spotkanie, jednak dosyć szybko trzeba było wprowadzać do niego korekty, z tego względu, że straciliśmy bramkę. Na pewno wygrała drużyna, która była bardziej precyzyjna pod bramką przeciwnika. My też mieliśmy kilka swoich szans, może nie tak klarownych jak drużyna Miedzi, ale na pewno coś dzisiaj powinniśmy strzelić. Bardzo ciężko nam w chwili obecnej o zdobywanie punktów. Gramy z drużynami, które mają ogromny potencjał jeżeli chodzi o grę ofensywną. Miedź stwarzała nam dzisiaj sporo problemów swoją grą ofensywną - mówił Dariusz Kubicki, szkoleniowiec Znicza Pruszków.
Z kolei opiekun zielono-niebiesko-czerwonych podkreślał dobrą grę swojego zespołu w defensywie oraz to, że goście wcale nie byli w Legnicy chłopcem do bicia.
- Dobre spotkanie z naszej strony. Praktycznie nie dopuszczaliśmy przeciwnika do sytuacji bramkowych. Strzeliliśmy znowu dwie bardzo ładne bramki. Z trudniejszych sytuacji, bo przy tej liczbie dogodnych okazji powinniśmy strzelić jeszcze na 3:0. Dobrze, że wygraliśmy ten mecz, bo mimo tego zwycięstwa trzeba oddać przeciwnikowi, że naprawdę utrudniał nam zadanie. Kombinacyjne akcje pozwoliły nam zdobyć bramki. Mimo zajmowanej przez Znicz pozycji nie był to łatwy mecz - oceniał Ryszard Tarasiewicz, trener Miedzi Legnica.

