Przypomnijmy, że zawodnik nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu ze Śląskiem Wrocław, który wygasa wraz z końcem czerwca. Zainteresowanie zawodnikiem jest spore. Na początku wydawało się, że portugalski napastnik pozostanie w polskiej Ekstraklasie, ale teraz jest bliższy wyjazdu za granicę.
Jeszcze nie tak dawno chęć pozyskania Paixao wyrażał Lech Poznań, a także Lechia Gdańsk czy Legia Warszawa. Jednak temat jego przenosin do "Kolejorza", który wydawał się bardzo realny kilkanaście dni temu, upadł juz definitywnie. Mistrz Polski zakontraktował już dwójkę graczy z formacji ataku - Denisa Thomallę oraz Maricna Robaka.
Legia też poczyniła kroki w kierunku wzmocnienia ataku, kontraktując króla strzelców ligi węgierskiej Nemanję Nikolicia. Ewentualny transfer Paixao na Łazienkowską byłby możliwy jedynie w przypadku odejscia Orlando Sa, któremu nie jest od początku po drodze z Henningiem Bergiem i wielce prawdopodobne jest to, że juz tego lata opuści stolicę, bo potencjalnych kupców nie brakuje.
Z ruchami na rynku transferowym wstrzymuje się Lechia Gdańsk. Czyżby cisza przed burzą? Gdańszczanie z pewnością chcieliby pozyskać chociażby jednego napastnika na przyzowitym poziomie, a takim byłby na pewno Paixao. W tym okienku Lechię na Jagiellonię zamienił Piotr Grzelczak i Jerzy Brzęczek na dobrą sprawę pozostał tylko z dwójką atakujących - Antonio Colakiem i Kevinem Frisenbichlerem.
Jednak na chwilę obecną Paixao najbliżej jest naszych południowych sąsiadów Czechów. Poważnie zaineresowana Portugalczykiem jest Sparta Praga, która zagra w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Perspektywa gry w tych prestiżowych rozgrywkach może być decydującą kartą przetargową w pozyskaniu Paixao. Wcześniej spekulowano także, iż 30-letni napastnik może przywdziać od nowego sezonu trykot beniaminka ligi greckiej Iraklisu Saloniki.
Śląsk Wrocław wyjechał dziś na obóz do Trzebnicy już bez Marco Paixao, ale klub poinformował, że do końca miesiąca zapewni mu warunki do trenowania, a w przypadku znalezienia nowego pracodawcy, nie będzie mu robił problemów z opuszczeniem Wrocławia przed czasem, podobnie jak to miało miejsce w przypadku Karola Angielskiego. Paixao grał w Śląsku przez ostatnie dwa lata. Rozegrał dla niego 66 meczów i strzelił 34 gole.

