Obrońca gospodarzy wpakował piłkę do siatki wrocławian po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego z rzutu wolnego z prawej strony. W 19 minucie Brzyski znów dośrodkowywał ze stałego fragmentu, tym razem z lewej strony, a Mateusz Szczepaniak nieznacznie chybił uderzając głową. Chwilę później z dystansu strzelał Roman, ale Sandomierski nie dał się zaskoczyć.
W 22 minucie Szczepaniak próbował zaskoczyć Pawełka uderzeniem zza linii pola karnego, ale nie trafił w światło bramki. Dziesięć minut później po rzucie rożnym głową strzelał Steblecki, a piłkę sprzed bramki wybił Stjepanović, który na boisku pojawił się za kontuzjowanego Romana.
Sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy z lewej strony pola karnego groźnie uderzał Jendrisek, ale Pawełek zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
Po przerwie wynik nie uległ już zmianie. Najbliższy zdobycia gola dla Śląska był w 79 minucie Robert Pich, ale jego strzał z lewej strony pola karnego minimalnie minął długi słupek bramki Sandomierskiego. Cracovia zbliżyła się do zielono-biało-czerwonych na dwa punkty, a w niezwykle ważnym meczu z Górnikiem Łęczna w Wielką Sobotę nie zagra Ryota Morioka, który w Krakowie ujrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie.
Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Bramki: Polczak (9)
Żółte kartki: Budziński, Vestenicky - Lewandowski, Zwoliński, Morioka, Kokoszka
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 6342
Cracovia: Sandomierski - Deleu, Polczak, Wołąkiewicz, Brzyski, Dąbrowski, Budziński, Wójcicki, Steblecki (70. Cetnarski), Jendrisek (70. Vestenicky), Szczepaniak; trener Jacek Zieliński
Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Kokoszka, Lewandowski, Kovacević, Riera, Roman (27. Stjepanović), Morioka (86. Engels), Pich, Zwoliński (46. Biliński); trener Jan Urban

