- Czuliśmy z boiska, że mamy dużo siły do biegania i daliśmy dzisiaj z siebie 120 procent. Dlatego wygraliśmy - podkreśla Paweł Wojciechowski. Z kolei szczególnie początek spotkania w wykonaniu Miedzi wyglądał tak, jakby piłkarze z Legnicy wyszli na boisko z nastawieniem, że trzy punkty im się należą. Chrobry utarł faworytowi nosa. - Nie. Wcale tak nie uważam. Miedź zagrała dobrą drugą połowę i trzymali piłkę pod kontrolą, mogli równie dobrze przy odrobinie szczęścia wygrać ten mecz, ale cieszę się ze zwycięstwa Chrobrego - nie zgadza się z takimi opiniami Wojciechowski.
Decydującego o zwycięstwie gola zdobył ostatnim uderzeniem piłki w meczu Mateusz Machaj, bezbłędnie wykonując rzut wolny.
- Mateusz potrafi to robić, potwierdza to na treningach. Wiedzieliśmy, że będzie strzelał i wierzyliśmy w to, że się uda - mówi ofensywny gracz Chrobrego. - Stwarzamy sobie sytuacje, może czasami brakuje nam pewności siebie. Mam nadzieję, że z tym zwycięstwem to przyjdzie, bo też głupi błąd spowodował stratę gola. Trochę koncentracji, pewności siebie i wygrane muszą przyjść, bo stać nas o wiele, wiele więcej niż do tej pory - dodaje.
Teraz przed głogowianami niezwykle ważne spotkanie w kontekście walki o utrzymanie. Chrobry zagra bowiem na wyjeździe z rywalem mającym jeden punkt mniej na koncie. - Bardzo cieszą mnie trzy punkty i z takim nastawieniem jedziemy do Tych - kończy Paweł Wojciechowski.

