Zespół ze stolicy Wielkopolski zdążył już sięgnąć po pierwsze trofeum nowego sezonu, w Warszawie pokonując Legię w meczu o Superpuchar. Jan Urban, szkoleniowiec „Kolejorza” mógł spokojnie przygotować mistrza Polski 2015 do nowych rozgrywek, bowiem biało-niebiescy tym razem nie wystąpili w europejskich pucharach. Piłkarska Europa nie stanęła otworem także przed ekipą ze stolicy Dolnego Śląska, jednak Mariusz Rumak wcale nie cieszył się komfortem pracy w letniej przerwie.
- To najtrudniejszy okres przygotowawczy jaki miałem. Dwunastu piłkarzy odeszło i w pierwszych dniach przygotowań pojawił się tylko nowy bramkarz. Zaczynaliśmy przygotowania zmieniając je z dnia na dzień, bo nie mogliśmy grać gier kontrolnych po 45 minut. Nie mogliśmy ani razu przeprowadzić zajęć 10 na 10 – mówi opiekun WKS-u.
Pozytywem jest na pewno to, że gracze z Wrocławia uniknęli problemów zdrowotnych w trakcie przygotowań do sezonu 2016/2017.
- Muszę powiedzieć, że przez cały okres przygotowawczy było nas nie za dużo, natomiast dzięki fantastycznej pracy sztabu medycznego i wielkiemu profesjonalizmowi moich piłkarzy nie mieliśmy żadnych urazów. To jest też ewenementem, bo to jest kwestia podejścia do tego w jaki sposób regenerujesz się poza boiskiem, bo obciążenia były duże i moi piłkarze sprostali temu zadaniu, a sztab medyczny dbał o to, żeby wszystkie, nawet najmniejsze urazy, były bardzo szybko niwelowane. W związku z czym dzisiaj mam do dyspozycji osiemnastu zawodników z pola i trzech bramkarzy. Wszyscy są zdrowi – zauważa Mariusz Rumak, wykazując gotowość na spotkanie z Lechem.
Jak zaznacza szkoleniowiec Śląska, jego zespół w pierwszych czterech kolejkach zmierzy się z czterema poważnymi kandydatami do mistrzostwa Polski. Mimo, to szkoleniowiec nie traci optymizmu i bojowego nastawienia.
- Bardzo chciałbym grać w europejskich pucharach, ale w sytuacji w jakiej dzisiaj jesteśmy byłoby to bardzo trudne. Mam nadzieję, że uda się to tak poprowadzić, że w przyszłym roku będą we Wrocławiu europejskie puchary. Wtedy przygotujemy się optymalnie, żeby w nich zagrać, a przede wszystkim żeby je zdobyć, bo to jest ważne w takim mieście jak Wrocław, z takim stadionem, takimi kibicami i ambicją klubu na 70-lecie. Myślę, że stać nas na to, żeby zbudować zespół, który będzie walczył o europejskie puchary. Okienko zamyka się z końcem sierpnia. Obyśmy za dużo tych punktów na początku nie stracili, jak najwięcej zyskali i za rok, żebyśmy uśmiechnęli się do siebie i powiedzieli: jesteśmy gotowi na europejskie puchary. W tym roku Śląsk na pewno nie był gotowy na europejskie puchary i na nie nie zasłużył, bo zajął dziesiąte miejsce w lidze – podkreśla przed startem LOTTO Ekstraklasy trener Rumak.
Początek spotkania Śląsk Wrocław - Lech Poznań o 20:30.

