Kibice na rozisiedli się jeszcze dobrze na krzesełkach, a już w piątej minucie ząbkowiczanie objęli prowadzenie za sprawą Dawida Kuriaty. Ich radość z prowadzenia trwała do 27 minuty, kiedy to stan rywalizacji wyrównał Kamil Kozłowski z rzutu karnego. Losy spotkania rozstrzygnęły się po zmianie stron, a dokładnie w 71 minucie. Gola na wagę kompletu punktów dla Orła strzelił Arkadiusz Majewski.
Co dzisiejsze rozstrzygnięcie w Ząbkowicach Śląskich oznacza dla układu tabeli? Orzeł przesunął się na czwarte miejsce kosztem GKS-u Kobierzyce, ale przede wszystkim wykonał sporą przysługę dla liderującej Olimpii. Kowarzanie mają nadal sześć punktów przewagi nad drugim Sokołem i jeśli w najbliższą sobotę pokonają... Orła, w ramach 28.kolejki, to oficjalnie zapewnią sobie awans. Również remis lub porażka może zapewnić zespołowi spod Śnieżki przepustkę do III ligi, ale wówczas muszą oglądać się na wicelidera, który zagra z kolei z Lotnikiem Jeżów Sudecki.
25 maja (środa), godz. 17:30 - Ząbkowice Śląskie
Orzeł Ząbkowice Śląskie - Sokół Wielka Lipa 2:1 (1:1)
Bramki: Kuriata 5', Majewski 71' - Kozłowski 27'-k.

