Zielono-biało-czerwoni wygrali po premierowym trafieniu w polskiej ekstraklasie Japończyka Ryoty Morioki. Co ważne wrocławianie przerwali niechlubną serię sześciu meczów bez zwycięstwa. Było to też pierwsze zwycięstwo Mariusza Rumaka za sterami Śląska. Dla szkoleniowca WKS-u było one tym cenniejsze, gdyż odniesione zostało na boisku byłego klubu Rumaka.
Dzięki zwycięstwu wrocławianie przynajmniej do jutra, do meczu Górnika Łęczna w Krakowie, wydostali się ze strefy spadkowej. Cracovia będzie też rywalem WKS-u w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego. Górnik Łęczna podejmie wówczas Lecha, dla którego porażka ze Śląskiem była drugą z rzędu.
Lech Poznań - Śląsk Wrocław 0:1 (0:1)
Bramka: Morioka (10)
Żółte kartki: Dudka, Trałka - Dankowski
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 17 697
Lech: Burić - Kędziora, Wilusz, Kamiński, Volkov (63. Kadar), Trałka, Dudka (63. Arajuuri), Lovrencsics, Gajos, Jevtić, Nielsen; trener Jan Urban
Śląsk: Abramowicz - Pawelec, Dvali, Celeban, Dudu, Hołota, Hateley, Dankowski (58. Grajciar), Morioka (90. Kokoszka), Pich (90. Ostrowski), Mervo; trener Mariusz Rumak

