W ostatniej serii gier Miedź uległa w Gdańsku z miejscowej Lechii 1:2. Bramki zdobyli Tomasz Neugebauer z rzutu karnego, Kevin Dodaj, a dla Legniczan trafił Marcel Mansfeld. Było to przerwanie serii czterech ligowych meczów z rzędu bez porażki, a także pierwsza przegrana na wyjeździe w obecnym sezonie. Do 9 kolejki podopieczni Janusza Niedźwiedzia przystąpią z 3 miejsca w ligowej tabeli z dorobkiem 14 punktów i bilansem bramek 12:6.
- Każdy mecz to nowe wyzwanie, nowa historia i każdy kolejny traktujemy jak ten najważniejszy. Naszą rolą jest przygotować się do tego co nas czeka, wybranie składu, który rozpocznie spotkanie, a później zarządzać w nim zmianami, aby wygrać. Tym bardziej, że często o wyniku decydują Ci, którzy kończą rywalizację. W sobotę ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną, musimy zrobić wszystko, żeby wygrać, odpowiedzieć w najlepszy sposób po ostatniej porażce w Gdańsku i zakończyć pierwszą połowę całej jesieni pozytywnie - zapowiada trener Janusz Niedźwiedź.
Stal po słabym starcie sezonu zalicza bardzo dobrą serię, ponieważ licząc STS Puchar Polski wygrała ostatnie cztery spotkania z rzędu. W poprzedniej serii gier pokonała w Opolu miejscową Odrę 1:0 po trafieniu Szymona Pukały i mimo gry od 36 minuty w osłabieniu. Dzięki tej passie Rzeszowianie przystąpią do 9 kolejki z 10 miejsca w tabeli z 11 oczkami na koncie i bilansem bramek 7:13.
- W ostatnich tygodniach Stal Rzeszów jest najlepiej punktującym zespołem w całej Betclic 1 Lidze. Myślę, że będzie podobnie jak w poprzednim sezonie w starciach między nami. Spodziewam się szybkiego, otwartego i intensywnego spotkania - dodaje szkoleniowiec Legniczan.
W latach 2018-2020 drużynę z Rzeszowa prowadził obecny trener Legniczan Janusz Niedźwiedź. Warto przypomnieć, że 44-letni szkoleniowiec awansował z ekipą ze stolicy województwa podkarpackiego z III do II ligi w 2019 roku.
- Stal jest mieszanką doświadczonych zawodników jak Marek Kozioł, Marco Thiede, Marvin Rittmuller czy Sean Goss, z młodymi, zdolnymi piłkarzami, którzy albo wchodzą do pierwszego zespołu, albo w nim grali w zeszłym sezonie, okrzepli już w tej lidze i stanowią wartość - ocenia rywala sternik zielono-niebiesko-czerwonych.
W poprzednim sezonie obie ekipy spotkały się ze sobą dwukrotnie i dwukrotnie Miedź zwyciężyła 2:1. W Rzeszowie po trafieniach Kamila Antonika i Patryka Stępińskiego, a dla ówczesnych gospodarzy z rzutu karnego trafił Jonathan Junior, a w Legnicy strzelali Marcel Mansfeld, Milos Jovicić oraz Vladislav Krasouski.
Spotkanie sobotnie odbędzie się w ramach obchodów 55-lecia Miedzi Legnica. Już o 17:45 rozpocznie się koncert przy Sektorze Rodzinnym. O 18:30 odbędzie się wręczenie odznak i statuetek, a w przerwie wszyscy uhonorowani pojawią się na murawie Stadionu Miejskiego im. Orła Białego w Legnicy.
Po pauzie za czerwoną kartkę powrócił do dyspozycji Igor Maliszewski. - Rywalizacja w naszym zespole jest wyrównana. Jest część zawodników, która również może grać od początku, ale miejsc jest 11 i nie zawsze jest miejsce dla każdego, nawet dobrze przygotowanego piłkarza. Mecze w poprzednim i obecnym sezonie pokazały, jak często kluczowymi postaciami są gracze, którzy pojawiają się w drugiej połowie. Bez wzgledu na ilość minut, każdy może być tym, który zdecyduje o wyniku. Kluczem jest perfekcyjne nastawienie, gotowość do meczu - kończy Janusz Niedźwiedź.
Na mecz domowy Miedzi przyjedziecie do Legnicy pociągami spółki Koleje Dolnośląskie. Początek sobotniego starcia na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy o godz. 19:00. Bilety zakupicie w Strefie Miedzi (czynnej w piątek w godz. 9-16, a w meczową sobotę w godz. 15:00-19:00), na bilety.miedzlegnica.eu oraz w kasach stadionowych na dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania. Pojedynek transmitowany będzie na tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.

