Do końca sezonu zasadniczego trzy spotkania, a WKS jest w coraz lepszej sytuacji w kontekście walki o bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy.
Ante Simundza: Uważam, że zasłużyliśmy dziś na zwycięstwo. Od pierwszej minuty okazywaliśmy szacunek do meczu, przeciwnika, ale też samych siebie. Byliśmy dziś na odpowiednim poziomie i było to widać. Strzeliliśmy cztery gole, a rywal nie był w optymalnej dyspozycji. Mówiłem już wielokrotnie, że zmienianie celów w trakcie sezonu nie jest dobre. Naszym celem było zajęcie miejsca w pierwszej szóstce i to już mamy, ale im wyżej będziemy, tym rzecz jasna lepiej dla nas. Graliśmy już wiele dobrych meczów, więc nie chcę mówić, czy ten był najlepszy. Był po prostu jednym z tych naprawdę dobrych.
Michał Mokrzycki: Nie było tak łatwo, jak wynik mógłby na to wskazywać. Górnik to charakterna drużyna, ale jesteśmy mocno rozpędzeni i nie ma co ukrywać, trudno nas pokonać. Spodziewaliśmy się starcia z dobrze zorganizowanym zespołem. Początkowo nie mieliśmy za wiele miejsca w środku boiska, lecz byliśmy cierpliwi, pracowaliśmy i osiągnęliśmy swój cel. Mam dobre uderzenie z dystansu i szukam swoich szans. Nie jestem jedyny, bo ostatnio udowodnił to Michał Rosiak. Wymieniamy się, strzelamy gole i to jest najważniejsze.
Yehor Matsenko: Myślę, że ta moja bramka pomogła ustalić rezultat spotkania. Wiedzieliśmy, że po przerwie rywale będą chcieli ruszyć na nas mocno. Dla nas było bardzo ważne, żeby utrzymać wynik i po prostu robić swoje. Cieszę się, że pomogłem drużynie tym golem. Myślę, że wykorzystaliśmy maksymalnie te akcje, które mieliśmy. Robimy swoje i idziemy dalej. Dla nas najważniejsze jest, aby krok po kroku przede wszystkim progresować jako piłkarze. Co będzie dalej, życie nam pokaże. Trener cały czas nam powtarza, że presja to przywilej – ona motywuje nas do codziennej pracy. Przede wszystkim patrzymy na swoją grę. Skupiamy się na sobie. W końcu pokazujemy, na co nas stać. Mamy świetny zespół i sztab. Pracujemy dalej. Najważniejsze, żeby z dnia na dzień stawać się lepszym.
31. kolejka Betclic 1 Ligi:
Górnik Łęczna – Śląsk Wrocław 0:4 (0:2)
Bramki:
0:1 Przemysław Banaszak (rzut karny) 33'
0:2 Krzysztof Kurowski 45+'
0:3 Yehor Matsenko 49'
0:4 Michał Mokrzycki 51'
Górnik: Budziłek - Hołownia, Gucek, Szabaciuk, Biedrzycki, Akhmedov (Tkacz 56'), Deja, Nowogoński (Ogaga 56'), Myszor (Kryeziu 56'), Orlik (Paryzek 70'), Spacil (Wolsztyński 74')
Śląsk: Szromnik – Kurowski (Klimek 79'), Malec, Dijaković, Matsenko (Ciućka 79'), Rosiak, Yriarte (Wojtczak 61'), Mokrzycki, Samiec-Talar, Marjanac (Jambor 61'), Banaszak (Markowski 86')
Żółte kartki: Banaszak, Malec (Śląsk Wrocław) oraz Deja, Nowogoński, Gucek (Górnik Łęczna)
Sędziował: Paweł Pskit

