Na początku meczu wyszliście wysoko na przeciwnika próbując zdobyć otwierającą bramkę. W pewnym momencie zdecydowaliście się jednak głębiej cofnąć. Czy właśnie tak wyglądał wasz plan na to spotkanie?
– Plan był taki, żeby wyjść wyżej na przeciwnika przez pierwsze 15 minut, a potem wrócić nieco do defensywy i szukać swoich szans w szybkich kontratakach. Niestety straciliśmy gola jako pierwsi i trudno nam było dzisiaj odrobić straty.
Widząc wynik tylko 1:0, można pomyśleć, że o zwycięstwie mogła zadecydować jedna sytuacja. Z perspektywy boiska wyglądało to jednak inaczej, gdyż Legia dłużej utrzymywała się przy piłce i stwarzała coraz to groźniejsze sytuacje. Czy twoim zdaniem defensywa gospodarzy była tak dobrze dysponowana, czy jednak nasza nieskuteczność była dziś zbyt duża?
– Nie powiedziałbym, że Legia wyglądała dobrze. Wydaje mi się, że zabrakło nam trochę szczęścia i gdybyśmy strzelili pierwszego gola, to mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
Teraz dwa domowe spotkania – przeciwko Termalice oraz Cracovii. U siebie prezentujemy się w tym sezonie bardzo dobrze i chyba cieszy ten fakt, że szansa na rehabilitację pojawi się już za tydzień.
– Tak, zgadza się. Mecz przeciwko Termalice już za tydzień, więc nie pozostaje nam nic innego jak ciężko trenować, aby jak najlepiej przygotować się do tego spotkania.

