KGHM Zagłębie Lubin wygrało ważny mecz z Piastem Gliwice. Jak z twojej perspektywy wyglądało to spotkanie?
– Myślę, że pierwsza połowa była dosyć szarpana z naszej strony, byliśmy źle ustawieni. Założenia na ten mecz były inne, bo straciliśmy gola, ale ważne, że potrafiliśmy szybko odpowiedzieć. W przerwie spotkania musieliśmy sobie niektóre rzeczy wytłumaczyć słownie, żeby pchnąć naszą grę w dobrym kierunku. Myślę, że druga część meczu była już zagrana z o wiele większą energią i dlatego przywieźliśmy z Gliwic trzy punkty.
Po raz kolejny raz zdobywamy bramki po stałych fragmentach gry. Czy właśnie taki był plan, żeby tym aspektem zaskoczyć naszego rywala?
– Czy strzelimy ze stałego fragmentu gry, czy nie, to nie jest dla nas ważne, ale na pewno poświęcamy na to dużo czasu na treningach w tygodniu. To nie są nasze pierwsze gole, które strzelamy po tym elemencie. Tak samo cieszymy się z goli z gry, jak i po stałych fragmentach.
Następny mecz z mistrzem Polski – Lechem Poznań. Na trybunach zapowiada się komplet publiczności, a lepszego zaproszenia kibicom, niż to dzisiejsze zwycięstwo nie mogliście wysłać.
– Dokładnie tak. Takie mecze, to dla nas coś specjalnego. Gdy stadion zapełnia się do ostatniego miejsca, to czuć, że atmosfera jest po naszej stronie i każdy z kibiców, który pojawi się na trybunach będzie naszym dwunastym zawodnikiem.

