Poniedziałek, 16.03.2026 119

 

Reklama

Ante Simundza: Remis jest sprawiedliwy

Za nami bardzo trudny mecz. Myślę, że kibice oglądali jednak ciekawe widowisko. Zdaje się, że remis jest sprawiedliwy - mówił szkoleniowiec Śląska Wrocław Ante Simundza, po zakończonym 2:2 meczu z Ruchem Chorzów.

© Materiały prasowe / Śląsk Wrocław / Krystyna Pączkowska

Po zaciętym boju w Kotle Czarownic ostatecznie Śląsk podzielił się punktami z Ruchem Chorzów. Bramki dla Wrocławian zdobyli Przemysław Banaszak oraz Martin Konczkowski, który trafił do własnej bramki. Dla gospodarzy dwukrotnie trafił Szymon Szymański - raz z rzutu karnego, drugi raz dobijając kolejną "jedenastkę", obronioną początkowo przez Michała Szromnika. Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi z obozu WKS-u.

Ante Simundza: Za nami bardzo trudny mecz. Myślę, że kibice oglądali jednak ciekawe widowisko. Zdaje się, że remis jest sprawiedliwy. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy pokusić się o zwycięskiego gola w samej końcówce. Widzieliśmy natomiast dużo zaangażowania, walki i pasji po obu stronach. Ofensywa? Problem leży przede wszystkim w tym, że marnujemy proste piłki. Jedyne czego oczekuję od swoich piłkarzy, to większej pewności siebie, bo co do ich umiejętności nie mam żadnych wątpliwości. Pierwsze 10 minut w naszym wykonaniu wyglądało zadowalająco. Mamy swoje założenia, piłkarze wiedzą, jak mają grać, ale koniec końców to oni decydują, jakie decyzje podejmą na boisku. Jeśli chodzi o zaangażowanie i ambicje, nie mam nic do zarzucenia. Bardziej mam co do kwestii technicznych. Jednak to nie nastawienie było powodem braku wielu klarownych sytuacji z naszej strony. Dokonaliśmy dwóch zmian w przerwie. Wraz z wejściem Mokrzyckiego chcieliśmy rozruszać środek pola. Marc Llinares z kolei sprawiał sporo pozytywnego zamieszania na połowie przeciwnika. Myślałem o kolejnych zmianach, ale na ławce mieliśmy dwóch młodzieżowców. Na tym stadionie, przy takim wyniku, byłoby to dość ryzykowne posunięcie.

Krzysztof Kurowski: Cieszę się, że udało się zagrać od pierwszej minuty cały mecz. Długo czekałem na szansę od trenera Simundzy. Od roku jestem już częścią pierwszego zespołu i dotąd zwykle zaczynałem na ławce. Cały czas jednak walczyłem o tę szansę i wydaje mi się, że zasłużyłem na nią. Doceniam to i będę walczył o więcej minut. Co do meczu, wydaje mi się, że zaprezentowałem się przyzwoicie. Drużynowo musimy się jednak cały czas poprawiać w obronie. Wiadomo, że graliśmy dziś w nowym ustawieniu, ale to nas nie usprawiedliwia z tego, że dawaliśmy przeciwnikowi dojść do tak wielu sytuacji. Uważam, że zarówno jako drużyna, jak i ja sam indywidualnie możemy zaprezentować się lepiej. Na pewno można było uniknąć tych straconych bramek, ale Ruch też miał pecha, anulowano im bramki. To był pierwszy mecz po przerwie, szanujemy ten punkt, aczkolwiek wiadomo, że to nie brzmi nigdy dobrze dla kibiców. Mogliśmy mieć dwa oczka więcej, wtedy w tabeli byłoby znaczenie lepiej. Walczymy dalej.

Michał Mokrzycki: To był bardzo trudny mecz. Myślę, że te pierwsze spotkania po przerwie zimowej to wielka niewiadoma. Chorzów to na pewno trudny teren. Mamy punkt, ale jako zespół czujemy niedosyt. Prowadziliśmy, strzeliliśmy na 2:1. Przypadkowy rzut karny, bardzo szkoda. Najważniejsze są punkty i zwycięstwa. Fajnie, że udało się zadebiutować, ale szkoda, że nie udało się zdobyć trzech oczek. Chłopaki rozegrali kilka sparingów w tym ustawieniu z trzema środkowymi obrońcami. Teraz był kolejny mecz. Przejście z systemu na czterech obrońców łatwe nie jest, ale myślę, że sobie radzimy. Na pewno jest to alternatywa dla trenera i daje więcej możliwości taktycznych. Nie patrzę na trzy mecze domowe, które niedługo są przed nami. Najważniejszy jest najbliższy pojedynek, który mamy z Miedzią Legnica. Chcemy z niego przywieźć trzy punkty. Na tym się skupiamy.

20. kolejka Betclic 1 Ligi - Ruch Chorzów — Śląsk Wrocław
Bramki:
1:0 Szymon Szymański (rzut karny) 18'
1:1 Przemysław Banaszak 34'
1:2 Martin Konczkowski (bramka samobójcza) 60'
2:2 Szymon Szymański 75'

Ruch: Gradecki - Konczkowski, Komor (Szczepan 67'), Lukić, Karasiński, Szwoch, Szymański, Nagamatsu (Ventura 85'), Jendryka (Lachendro 80'), Szwedzik (Ceglarz 80'), Kolar

Śląsk: Szromnik - Klimek (Llinares 46'), Matsenko, Ba, Dijaković, K. Kurowski, Sokołowski (Mokrzycki 46'), Yriarte, Samiec-Talar, Warchoł (Niewiarowski 82'), Banaszak

Żółte kartki: Yriarte, Ba, Mokrzycki, Samiec-Talar (Śląsk) oraz Szwoch, Lukić (Ruch)

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 17 089

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej