– Nasi kibice są topowi. Byli na wyższym poziomie niż my podczas tej rundy i musimy ich szanować – powiedział Ante Simundza, trener WKS-u. Nie sposób nie zgodzić się z tymi słowami. Mimo spadku z PKO BP Ekstraklasy fani licznie towarzyszyli Śląskowi zarówno w domowych, jak i wyjazdowych meczach.
Najwięcej fanów, bo aż 33 546, obejrzało marcowe starcie z Lechem Poznań. WKS wygrał wtedy 3:1 i pokonał przyszłego mistrza Polski. Drugi mecz z najwyższą frekwencją to majowe derby Dolnego Śląska. Wrocławianie byli zdecydowanie lepsi od Zagłębia, a ten triumf oglądało prawie 30 tysięcy widzów! Podium spotkań z największą liczbą widzów na trybunach zamyka kwietniowe starcie WKS-u z Motorem Lublin, czyli pierwszy domowy mecz przyjaźni między tymi drużynami od 18 lat.
W lipcu klub musiał odnaleźć się w nowej, pierwszoligowej rzeczywistości, ale to nie sprawiło, że kibice odwrócili się od swojej drużyny. W rundzie jesiennej Wrocławianie zanotowali drugą najwyższą frekwencję w lidze – jedynie za plecami Wisły Kraków. Najwięcej kibiców, 22 636, obejrzało sierpniowy mecz z Ruchem Chorzów, podczas którego uhonorowaliśmy Mariusza Pawelca, legendarnego obrońcę WKS-u.
W 2025 roku Śląsk rozegrał na Tarczyński Arena Wrocław 19 spotkań, z których wygrał dziewięć, a przegrali cztery. Suma 331 267 kibiców na tych starciach daje średnią 17 435 osób na mecz. To dowód wiary w zespół i dużego zainteresowania, jaki budzą zielono-biało-czerwoni w mieście i całym regionie.
Kolejne starcia WKS-u w walce o awans do elity już w lutym – 8 lutego Trójkolorowi na wyjeździe zagrają z Ruchem Chorzów. Na przełomie lutego i marca trzy kolejne domowe spotkania – z Odrą Opole, Chrobrym Głogów i Wisłą Kraków. Życzymy dobrego, piłkarskiego roku!

