Pogoń Siedlce – Śląsk Wrocław 2:3 (2:1)
Bramki:
0:1 Damian Warchoł 29'
1:1 Przemysław Misiak 40'
2:1 Maciej Famulak 43'
2:2 Przemysław Banaszak 85'
2:3 Michał Rosiak 88'
Pogoń: Lemanowicz, Dembek, Misiak, Flis, Szuprytowski (Zielonka 64'), Drąg, Famulak, Podliński, Jakubik, Dzięcioł (Pakulski 73'), Demianiuk (Rybak 73')
Śląsk: Szromnik, Guercio (Rosiak 73'), Szota, Malec, Llinares, Samiec-Talar (Kozak 62'), Halimi, Jezierski (Banaszak 62'), Sokołowski, Marjanac (Klimek 45'), Warchoł (Sharabura 81')
Żółte kartki: Dzięcioł, Podliński, Misiak oraz Llinares, Banaszak
Michał Rosiak: Oczywiście, że jest to debiut – marzenie. Jak wchodzisz w takim momencie, na 20 minut, to marzysz, żeby zrobić coś ważnego i odwrócić losy meczu. Chciałem pokazać swoją energię, zmienić obraz gry. To się udało i bardzo się cieszę.
Patryk Sokołowski: Wygranie takiego meczu to duża wartość. Z Puszczą mieliśmy dużo większą kontrolę. Teraz nie wszystko wychodziło i szło opornie. Zwycięstwo, gdy odwracasz wynik, bardzo cieszy. To trudny teren. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Później nie będziemy pamiętać o stylu. Liczą się trzy punkty. Zgodzę się, że mecz w pierwszej części dobrze wyglądał, ale brakowało skuteczności. Potem trochę się zamknęliśmy po pierwszej straconej bramce. Musimy popracować nad tym i przeanalizować to w szatni. Stracony gol to żadna tragedia. Trzeba sobie z takimi sytuacjami radzić. Gdyby potem rywal strzelił na 3:1, to byłoby po meczu. Na szczęście udało się uratować. To pokazuje charakter tej drużyny.
Ante Simudza: To był bardzo trudny mecz. Wiedzieliśmy, że to będzie trudne i wymagające spotkanie. Było tak jednak na nasze własne życzenie. Myślę, że pierwsze 30-35 minut graliśmy na dobrym poziomie. Nie wiem, dlaczego później zaczęliśmy grać tak, jako chciał tego przeciwnik. Pogoń to wykorzystała. To drużyna mocna pod kątem fizycznym. Graliśmy, jak oni chcieli, żebyśmy grali, było dużo pojedynków. Zaczęło to wyglądać lepiej, gdy przemieściliśmy piłkę na ziemię i lepiej podawaliśmy między strefami. Pogoń pokazała charakter i dużo jakości piłkarskiej. Jeśliby wygrała, nie mielibyśmy nic przeciwko. Musimy szanować ten wynik.


