Czwartek, 13.06.2024

 

Pliki cookies 08:24
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama

Wrocław. „Włoszka w Algierze” Giacchino Rossiniego na deskach Opery Wrocławskiej

„Włoszka w Algierze” Giacchino Rossiniego w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego to najnowsza produkcja Opery Wrocławskiej. Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę. „To niefrasobliwa, zmysłowa komedia” – podkreślił reżyser.

© Materiały prasowe / Opera Wrocławska

Dwuaktową operę do libretta Angeli Anelliego Giacchino Rossini napisał w niespełna cztery tygodnie. Premiera widowiska odbyła się 22 maja 1813 r. w Teatro San Benedetto w Wenecji. Pełna komizmu sztuka do dziś wystawiana jest na największych scenach operowych świata.

Dyrektor Opery Wrocławskiej Tomasz Janczak podkreślił, że wrocławska inscenizacja „Włoszki w Algierze” jest nowatorska. „Przy tym to nie jest realizacja, która jest na siłę unowocześniana” – zauważył Janczak.

Reżyser wrocławskiej inscenizacji Waldemar Zawodziński zwrócił z kolei uwagę, że opera Rossiniego jest „niefrasobliwą, zmysłową komedią”. „Jest w tej sztuce wiele konstatacji, a jedną z nich jest to, jak zwodniczą siłą jest przyzwyczajenie do naszych wyobrażeń. Mamy tu męski punkt widzenia, męskie wyobrażenie idealnej kobiety, jej roli i kulturowo uświęconej funkcji” – mówił Zawodziński.

Reżyser opisując libretto wskazał na dwie kobiety – żonę, która zabiega o atencję męża oraz „szaloną Włoszkę”. „Włoszka mówi do mężczyzny – widzisz mnie poprzez pryzmat kontrowersyjnych obrazów, to ja cię tą samą bronią załatwię tak, że się nie rozpoznasz i robi to w bardzo dowcipny i inteligentny sposób” – mówił reżyser wskazując, że opera Rossiniego pokazuje siłę wyobrażeń i utartych schematów myślenia.

Libretto „Włoszki w Algierze” to opowieść o miłosnych perypetiach Mustafy, Eliwiry, Lindora i Izabeli. Jak wskazują twórcy wrocławskiej inscenizacji, Anelli rzekomo oparł je na prawdziwej historii mediolańskiej arystokratki Antonietty Frapolli. Kobieta miała zostać porwana przez piratów i przetrzymywana u beja Algieru Mustafy ibn-Ibrahima.

„Włoszka w Algierze” była pokazywana w Operze Wrocławskiej w 1986 r. Później inscenizację ta wznawiano w 1992 r. i 1994 r.

Kierownikiem muzycznym i dyrygentem wrocławskiego spektaklu jest Georgios Balatsinos. Premiera odbędzie się w sobotę.(PAP)

Piotr Doczekalski

pdo/ dki/

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Więcej wiadomości

Więcej