Aspirant sztabowa Monika Kaleta z dolnośląskiej policji poinformowała w czwartek, że podejrzana po przesłuchaniu zobowiązała się oddać pieniądze. Za przywłaszczenie i fałszerstwo grozi jej kara do pięciu lat więzienia.
„Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z odbiorców zorientował się, że nie otrzymał pieniędzy. Wewnętrzna kontrola w urzędzie wykazała, że kobieta, zamiast przekazywać pieniądze mieszkańcom powiatu legnickiego, zabierała je do własnej kieszeni” - powiedziała policjantka.
Funkcjonariusze ustalili 23 osoby pokrzywdzone, które straciły łącznie ponad 24 tys. zł. Nieuczciwa listonoszka usłyszała łącznie 23 zarzuty. Podczas przesłuchania kobieta tłumaczyła się problemami finansowymi.(PAP)
Roman Skiba
ros/ agz/

