Z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych (zmrożona murawa), na wniosek gospodarzy i po konsultacji obu klubów, pierwotnie zaplanowany na sobotę 28 listopada pojedynek, przełożony został na czwartek 3 grudnia na godz. 13:00.
- Wszyscy są zdrowi. Trochę problemy zdrowotne ma Sabala. Zobaczymy jeszcze jak on będzie się czuł. Nikt nie pauzuje z powodu kartek. – opisuje sytuację kadrową drużyny trener Ryszard Tarasiewicz.
Miedź w meczu z Dolcanem będzie chciała zrehabilitować się za ostatnią ligową porażkę w Chojnicach, gdzie przegrała tracąc bramkę po stałym fragmencie tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego.
- Generalnie analizowaliśmy spotkanie tak jak po każdym meczu. Zawsze dobrze kryjemy, popełniamy jeden błąd. Jest to już denerwujące, bo za każdym razem gdy popełniamy tylko jeden błąd, tracimy bramkę. Można powiedzieć, że strzelaliśmy bramki zwycięskie w końcówce, ale z taką różnicą, że do momentu, w którym strzeliliśmy bramki zwycięskie w końcówce, to stwarzaliśmy sobie kilka sytuacji, gdzie powinniśmy prędzej strzelić gole. Biorąc ten ostatni mecz, prócz jednego strzału z 20-kilku metrów w poprzeczkę, co może się przydarzyć przy każdym stałym fragmencie, dobrze kryliśmy, nie dopuszczaliśmy do groźnych sytuacji. Powinniśmy zdobyć przynajmniej jedną bramkę do przerwy po sytuacjach, które mieliśmy w pierwszej połowie. Nie udało się. Popełniliśmy jeden błąd w ostatniej minucie, co nas kosztowało bramkę. Tych błędów było naprawdę niedużo. Dobra organizacja gry, bo nie dopuszczamy przeciwników do sytuacji bramkowych. – ocenia ostatnie ligowe spotkanie szkoleniowiec Miedzi.
Opiekun zespołu z al. Orła Białego uważa, że jego zespół tej jesieni zasłużył na większą zdobycz punktową niż pokazuje to ligowa tabela.
- Biorąc pod uwagę te mecze, które przegraliśmy w końcówce, nawet jeżeli każdy gra o zwycięstwo, te kilka punktów więcej mogliśmy mieć. Zasłużyliśmy na pewno na większą zdobycz punktową niż do tej pory. Nie zmieni to faktu, że gdy strzelaliśmy bramki zwycięskie w końcówkach, to na nie zasłużyliśmy. – dodaje Ryszard Tarasiewicz.
Do Ząbek legniczanie pojadą więc po zwycięstwo. - Na pewno Dolcan jest groźny u siebie, gra dynamicznie, ofensywnie. Jestem przekonany, że będziemy mieć sytuacje. Nie możemy tylko dopuścić do braku odpowiedzialności czy koncentracji w momentach, w których to nie powinno mieć miejsca. – zauważa trener zielono-niebiesko-czerwonych.
Aktualnie Miedź w ligowej tabeli zajmuje dziesiąte miejsce, tracąc do trzeciego w tabeli zespołu z Ząbek siedem punktów. W przypadku zwycięstwa, w perspektywie rundy wiosennej, pomoże ono zbliżyć się do czołówki na taki dystans, by wiosną móc śmiało zaatakować najwyższą klasę rozgrywkową. Grając w czwartek legniczanie będą też już znali wyniki pozostałych ligowych ekip.
- Tak myślimy. Nam potrzebne są nie dwa, nie trzy, a cztery zwycięstwa z rzędu, które jesteśmy w stanie osiągnąć. Na pewno już nie w tym roku. Mamy ostatni mecz, ale wiemy dobrze, że na początku przyszłej rundy mamy ciężkie pierwsze trzy mecze i to zwycięstwo, które mam nadzieję osiągniemy w sobotę, pozwoli nam zbliżyć się do górnej części tabeli. – kończy Ryszard Tarasiewicz.

